Aktualności

25-02-2018

Cyfrowe życie...uczelni

Są jak średniowieczni mnisi – ich zadaniem jest „przepisywanie ksiąg”. Zamiast jednak posługiwać się gęsim piórem i atramentem, mają do dyspozycji ultranowoczesny, superszybki komputer. Andrzej Gier, Marcin Miłek i Łukasz Ferenc, pracownicy Politechniki Wrocławskiej digitalizują tysiące archiwalnych materiałów filmowych, które można będzie oglądać na platformie AZON.

Co wspólnego mają realizator i montażysta telewizyjny z XXI wieku z żyjącymi setki lat temu mnichami z klasztoru w słynnym Melku? Żmudną i monotonną pracę jednych i drugich można określić mianem benedyktyńskiej. Współcześni filmowcy, przegrywając analogowe, archiwalne materiały telewizyjne Politechniki Wrocławskiej na nośniki cyfrowe, muszą wykazać się ogromną cierpliwością i dokładnością – nie mniejszą niż średniowieczni skrybowie przepisujący ręcznie opasłe księgi. Tak jak mnisi sprzed setek lat, nie mogą niczego przyspieszyć, mimo że mają supernowoczesny sprzęt komputerowy. 


– Przegrywanie taśm VHS czy światłoczułych taśm filmowych na nośniki cyfrowe musi się odbywać w czasie rzeczywistym – tłumaczy Andrzej Gier, realizator telewizyjny. – To znaczy, że przegrywanie trzygodzinnego analogowego nagrania na cyfrowe musi trwać…trzy godziny – ani minuty mniej. Ale na tym nie koniec: materiał cyfrowy, zgrany na komputer, musi być jeszcze poddany procesowi obróbki polegającej na korekcji kolorów, ekspozycji, odszumieniu i korekcji poziomu dźwięku.


Najbardziej wydajny z dostępnych na rynku komputer stosowany do edycji filmów i profesjonalne telewizyjne magnetowidy systemu VHS, SVHS, DVC PRO, BETA CAM SP, działają w jednej z politechnicznych pracowni całą dobę, 7 dni w tygodniu.


Jak dokładnie wygląda cyfryzacja, opowiada Marcin Miłek z Platformy AZON. – To bardzo skomplikowany proces. Na starych profesjonalnych magnetowidach i innych archaicznych maszynach odtwarzamy materiały wideo, a przygotowujemy się do digitalizacji materiałów światłoczułych taśm filmowych 35- i 16-milimetrowe, a czasem również 8-milimetrowych – wylicza pracownik Politechniki Wrocławskiej. – Potem przegrane i obrobione materiały trzeba jeszcze odpowiednio opisać i wybrać te, które zostaną umieszczone w AZON-ie.


Wśród cyfryzowanych materiałów są nagrania Telewizji Styk, a także znajdujące się w Muzeum Politechniki Wrocławskiej, archiwum uczelni, Klubu Filmowego Fosa czy Telewizji Platon.


– Znajdziemy tutaj: juwenalia, inauguracje roku akademickiego, wręczenia doktoratów honoris causa, wykłady. Ale też: wiadomości akademickie, rajdy, koncerty, debaty studenckie, wybory rektorów, kabarety, teatry, relacje z festiwali nauki, targów książki czy z zawodów sportowych. Krótko mówiąc: całe życie uczelni – wylicza Łukasz Ferenc, opracowujący materiały filmowe. – W zasobach Muzeum Politechniki Wrocławskiej są też niemieckie filmy z lat 30.


Poza samym przegrywaniem taśm, jest mnóstwo dodatkowej pracy. Najpierw trzeba odpowiednio przygotować materiały, czyli oczyścić, naprawić uszkodzone fragmenty, czasem je posklejać. Ale bywa, że trzeba też przejrzeć ich zawartość. Taśmy, zwłaszcza te z kaset VHS, były używane wielokrotnie, więc czasem bywają na nich ponagrywane zaskakujące rzeczy.


– Digitalizowałem niedawno relacje z jednego z pierwszych spotkań KRASP-u (Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich). Nagle pośród przemówień aktorów pojawia się scena z jakiegoś filmu, w której Jerzy Stuhr rozpina stanik aktorce odwróconej plecami do kamery, a zaraz potem znowu płynie nagranie ze spotkania, oczywiście ten fragment wyciąłem – opowiada Gier.


Do zgrania i opisania są tysiące godzin nagrań – samych kaset VHS jest ok. 800. Część z nich zawiera dokładne opisy: skąd materiał pochodzi, kiedy został nagrany, co przedstawia. Ale w wielu wypadkach brakuje tych danych. Wtedy trzeba ustalić czas powstania materiału. Dobrze, jeśli w nagraniu są jakieś informacje naprowadzające, na przykład plakat z imprezy, która jest relacjonowana. Wtedy można zobaczyć datę. Najczęściej jednak trzeba określać czas z kontekstu.


To jednak nie koniec. Materiały wideo będą stanowić ok. 10 proc. zasobów zgromadzonych w AZON-ie. Nad tym, by można je było łatwo znaleźć, pracuje kolejny zespół ludzi. Tworzą oni transkrypcje, ale także audiodeskrypcje. Dzięki audiodeskrypcji filmy będą dostępne również dla osób niepełnosprawnych. Transkrypcja pozwoli nie tylko znaleźć konkretny materiał, ale także odtworzyć ten jego fragment, w którym padają poszukiwane słowa, bez konieczności odtwarzania całego wideo.


- Transkrypcja jest wykonywana automatycznie, a użytkownik ma możliwość jej poprawy i wygenerowania napisów. Jakość transkrypcji zależy od wielu czynników, m.in. od jakości nagrania, od tego, czy człowiek mówi wyraźnie, czy w tle jest szum, od ustawienia mikrofonu, itp. – tłumaczy dr inż Mateusz Tykierko, kierownik zadania nr 2 w projekcie AZON, odpowiedzialny jest za opracowanie rekomendacji i narzędzi zwiększających dostępność zasobów nauki.


Bardzo prawdopodobne, że wiele ciekawych filmów dokumentujących historię uczelni, jak i badań naukowych, znajduje się w prywatnych rękach byłych i obecnych wykładowców Politechniki Wrocławskiej. Zespół pracujący przy tworzeniu Atlasu Zasobów Otwartej Nauki prosi o wypożyczenie takich nagrań w celu digitalizacji, a następnie publikacji wybranych z nich na platformie AZON.


– Interesują nas wszelkie materiały filmowe dotyczące historii uczelni – mówi Gier. – Prosimy o wypożyczenie taśm z krótkim opisem, co zawiera nagranie, z jakiego miejsca i okresu pochodzi. Ważne też, by właściciel miał nieograniczone prawa autorskie, bo tylko takie materiały będziemy mogli opublikować.


Po przegraniu film wróci do właściciela w stanie nienaruszonym. Osoby mogące udostępnić archiwalne nagrania dokumentujące życie uczelni, powinny się kontaktować mejlowo z Andrzejem Gierem, pisząc na adres: andrzej.gier@pwr.edu.pl.